start

Główna / Wspomnienia o Wolfie Messingu

Czw, 19 maj 2016 23:23 | Czytany: 1549x | Komentarzy: 0

Wolf Messing w Baszkirii

Strona: 1 2

Starzy mieszkańcy Stierlitamaka przypominają okoliczności spotkania z tym niezwykłym człowiekiem.

 Postać Wolfa Messinga jest owiana mitami, legendami i skandalami. Zdania o nim czasami były diametralnie różne: jedni nazywali go wielkim telepatą i jasnowidzem, z którego proroctwami liczyli się wodzowie, inni - aferzystą, który zajmował się sztuczkami, związanymi z „czytaniem myśli” i przepowiadaniem przyszłości.

 Bieżący rok (2009), uczczony 110 rocznicą urodzin tego niezwykłego człowieka, wywołał nową falę zainteresowania jego osobą. Zwłaszcza po emisji głośnego serialu „Wolf Messing. Człowiek, który widział przez czas”, w jednym z czołowych kanałów telewizyjnych kraju.

Powiedzmy od razu: nie ma nic dziwnego w tym, że „człowiek, który widział przez czas”, występował w Stierlitamaku. To jak najbardziej normalne. Wiadomo, że z dojściem do władzy N. S. Chruszczowa - do szpiku kości materialisty - Messingowi została „zagrodzona” droga do dużych miast. Jego administratorzy nie brzydzili się wysyłać swojego „proroka” nawet na sceny kołchozowych klubów. Stierlitamak w tym łańcuszku pozbawionych prestiżu scen teatralnych był, można powiedzieć, „lepszym z gorszych”.

Występy W. Messinga poprzedzane były „wyjaśniającymi” wykładami osób, zobowiązanych do przekonywania audytorium o wyższości nauki materialistycznej i o tym, że stałym treningiem i wyostrzoną spostrzegawczością można wyjaśnić fenomenalne zdolności artysty. Sam Messing wyjaśniał to zdolnościami swojego mózgu do przechwytywania słabego promieniowania elektromagnetycznego płynącego od „induktora” – biorącego udział w eksperymencie. Ogólnie, takie tłumaczenie nie wywoływało szczególnego sprzeciwu uczonych.

Sarja Abdrachmanowna Kuczkarowa czterdzieści lat przepracowała na stanowisku kierownika biblioteki Domu Kultury Pracowników Kolejowych i przewodniczyła w tym czasie tutejszej organizacji partyjnej. Zgodnie z jej twierdzeniem, Messing był w Stierlitamaku dwa razy. Po raz pierwszy - w latach sześćdziesiątych, drugi - na początku siedemdziesiątych. Osobiście nie dawała mu myślowych zadań, ale była w grupie wolontariuszy z sali, chcących nadzorować czystość doświadczeń artysty.

- Malarz naszego DK poprosił Messinga, żeby znalazł schowane przez siebie pędzle - przypomina była przewodnicząca partii. - Wolf Grigorjewicz pomyślał, potem wyszedł z sali (my,  piętnaście „sprawdzających” osób, za nim), zszedł piętro niżej do warsztatu malarza i odnalazł te pędzle …

Strona: 1 2


Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

Zapraszamy wszystkich chętnych do udziału w projekcie: redakcja@messing.org.pl
  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.